Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Polityka zagraniczna

Prounijni eurosceptycy

Były szef brytyjskiej UKIP Nigel Farage przybija piątkę z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claude'em Junckerem
Były szef brytyjskiej UKIP Nigel Farage przybija piątkę z szefem Komisji Europejskiej Jeanem-Claude'em Junckerem
16 maja 2019
Ten tekst przeczytasz w 16 minut

Po raz pierwszy siły radykalne nie chcą Brukseli zniszczyć, lecz nią rządzić

Powodów, dla których wybory europejskie w przyszły weekend mogą być historyczne, jest wiele. Przede wszystkim z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością można powiedzieć, że władzę straci rządząca Unią od 40 lat koalicja chadeków i socjalistów. Do odniesienia bezprecedensowego sukcesu szykują się eurosceptycy. Choć na tydzień przed wyborami jest już jasne, że ich szanse na objęcie władzy w Europie są znikome, a nadzieje na zbudowanie paneuropejskiego ruchu populistów – płonne.

Podczas gdy jeszcze do niedawna wieszczono, że siły niechętne Brukseli mogą ją po wyborach przejąć szturmem, dzisiaj sondaże pokazują, iż liczba radykałów w liczącym 751 miejsc europarlamencie najprawdopodobniej nie przekroczy 190. W obecnym składzie izby frakcje na prawo od chadeków mają łącznie 154 deputowanych, a więc niewiele mniej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.