Trump, spisek i raport Muellera
C ałkowite i totalne oczyszczenie z zarzutów!” – krzyczał Donald Trump triumfalnie, wiatr w blond włosach, komentując z płyty lotniska raport specjalnego prokuratora Roberta Muellera, który stwierdza brak dowodów na to, że ludzie Trumpa spiskowali z Rosjanami w celu przejęcia władzy w USA. Zmowy, jak relacjonuje prokurator generalny William Barr, który zapoznał się z raportem, nie było.
Rzeczywistość, jak to bywa, jest nieco bardziej skomplikowana niż wypowiedzi prezydenta USA. Jego sztab wyborczy na pewno miał kontakty z Rosjanami, nawet jeśli nie miały one charakteru spiskowego. Wiele osób z nim związanych zachowało się niegodnie i popełniło przestępstwa, jak choćby Paul Manafort, którego Mueller prześwietlał pod kątem spotkań z rosyjskim wywiadem, a który skończył z wyrokiem czterech lat więzienia za oszustwa finansowe. Co więcej, w sprawie kolejnego zarzutu wobec Trumpa, który Mueller miał za zadanie przebadać, a mianowicie utrudniania pracy organom sprawiedliwości, raport jest niekonkluzywny i pozostawia ocenę materiału dowodowego Departamentowi Sprawiedliwości.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.