Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Stanowisko Trumpa było dla Unii szokiem

Danuta Hübner, była komisarz ds. polityki regionalnej, deputowana Europejskiej Partii Ludowej
Danuta Hübner, była komisarz ds. polityki regionalnej, deputowana Europejskiej Partii Ludowejnieznane / fot. Dominique Hommel/PE
25 lutego 2019

Hübner: Wyraźnie antyeuropejska narracja prezydenta z mediów społecznościowych potem niestety przeradza się w działania polityczne

Czy brexit zaszkodzi porozumieniu wielkopiątkowemu, które dało Ulsterowi pokój?

Trudno dziś powiedzieć. Znam dobrze Irlandię z czasów, kiedy byłam komisarzem ds. polityki regionalnej. Realizowaliśmy wiele projektów w Irlandii Płn. Europa włożyła wielki wysiłek w to, żeby granica w Belfaście była granicą pokoju i żeby ludzi nie dzielił mur. Ale porozumienie ma ledwie 22 lata i o trudnej przeszłości nie zapomniano.

A jak na rozwód Wielkiej Brytanii z Brukselą reagują Irlandczycy?

To dla nich fundamentalna sprawa – w ogromnej mierze ze względu na Irlandię Północną. Poruszyło mnie spotkanie z dziećmi z Belfastu. Opowiadały, że np. chodzą do szkoły w innej części miasta i nawet nie wiedzą, że tam kiedyś była granica. Ona dla nich fizycznie nie istnieje. Nacjonaliści mogą powiedzieć, że w Irlandii jest euro, w Ulsterze – funt. Ale dla ludzi to nie ma większego znaczenia. Rozmawiałam też z lokalnymi biznesmenami oraz władzami. Już zgłaszają, że jeśli miałyby wrócić granica i cła, to problemy będą niewyobrażalne.

Stany Zjednoczone dość instrumentalnie podchodzą do spraw europejskich. Donald Trump w Unii widzi zło. W kontekście polityki celnej powiedział nawet, że powstała ona, żeby zniszczyć Amerykę.

Najgorsze jest to, że przestajemy się dziwić gestom, które obniżają standardy dyplomacji i polityki międzynarodowej. To jest pierwszy prezydent w historii USA, który publiczne cieszył się z kryzysu, w jaki UE wpędziło brytyjskie referendum, i głośno kibicował brexitowi. To był dla nas szok. Jestem w Delegacji Parlamentu Europejskiego, która utrzymuje stałe i aktywne kontakty z Kongresem USA. Odbywamy spotkania parę razy w roku. Republikanie na początku tej prezydentury mówili: „Nie czytajcie jego tweetów, nie słuchajcie tego, co mówi”. Ale tego się nie da zlekceważyć, bo wyraźnie antyeuropejska narracja prezydenta z mediów społecznościowych potem niestety przeradza się w działania polityczne.

Czy z wojen handlowych ktokolwiek ma szansę wyjść zwycięsko?

Nie. Na tym tracą wszyscy ich uczestnicy. Jestem zszokowana tym, że ekipa Trumpa sobie z tego nie zdaje sprawy. Wypowiedzi jego sekretarza ds. wymiany handlowej Wilbura Rossa, w których podważał on sens istnienia Światowej Organizacji Handlu, są zadziwiające. Natomiast jestem zdania, że konfrontacyjna amerykańska polityka właściwie zmusza Chiny do wzmacniania relacji z Unią. Najlepszym przykładem jest to, że w sprawach klimatycznych mamy w wielu punktach zbieżne zdanie z Pekinem i widzę tu możliwość współpracy. Również Japonia wobec tego, co robi Waszyngton, próbuje się uaktywnić i szukać jakiejś równowagi. ©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.