Huawei kontra reszta świata, czyli wojna o 5G
Dy rektor sprzedaży Huaweia w Polsce i pracownik Orange, były oficer ABW – to dwie zatrzymane w piątek przez Agencję Bezpieczeństwa Wewnętrznego osoby podejrzane o szpiegostwo na rzecz Chin. Obaj zostali aresztowani na trzy miesiące. Oskarżenia o szpiegowanie ciągną się za Huaweiem już od lat, ale teraz przybrały rozmiary do tej pory niespotykane. Dlaczego?
Cofnijmy się do marca zeszłego roku. Prezydent USA Donald Trump blokuje transakcję przejęcia amerykańskiej firmy Qualcomm, producenta procesorów używanych w telefonach komórkowych oraz rozwiązań 5G, uzasadniając to „bezpieczeństwem narodowym”. Kupić ją chciał singapurski Broadcom, powiązany z Huaweiem. Na procesorach Qualcomma działa większość smartfonów z systemem Android sprzedawanych w USA (Apple ma własne). Nawet koreański Samsung, choć na cały świat wypuszcza telefony z autorskim procesorem Exynos, w tych samych modelach w Stanach korzysta z chipsetów Qualcomma. Huawei nie decyduje się też na wprowadzenie na rynek amerykański flagowej linii Mate, napędzanej Kirinem, czyli własnym procesorem. Miała je sprzedawać sieć AT&T, ale wycofała się na dzień przed oficjalną prezentacją, nieoficjalnie, pod naciskiem amerykańskiej administracji. Czy dlatego że rządowa agencja bezpieczeństwa (NSA) nie miałaby kontroli nad smartfonami z chińskim „sercem”?
Istotniejszą kwestią jest technologia 5G, która umożliwi działanie internetu rzeczy czy autonomicznych samochodów. Producenci czekają na większą przepustowość i do sieci popłynie niewyobrażalna ilość informacji. Nic dziwnego, że państwa chcą i powinny mieć nad nimi pełną kontrolę. Komisja Europejska określiła, że sieć 5G ma wzmocnić sektory: motoryzacyjny, transportowy, energetyczny, wytwórczy, rozrywkowy i służbę zdrowia. To idealne cele cyberataków na dużą skalę i szanse na przejęcie kontroli nad całymi państwami.
Oczywiście jednym ze światowych liderów tej technologii jest… Huawei. Firmę założył w 1987 r. Ren Zhengfei, były oficer chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej. Zaczynała od produkcji routerów, budowy sieci telekomunikacyjnych, teraz realizuje kontrakty dla rządu i armii, jest promowana jako „dobro narodowe” i jest chińskiej władzy bardzo bliska. Tak bardzo, że niektórzy uważają, iż jest jej zbrojnym ramieniem w walce o światowe dane.
Poczynaniom Huaweia bacznie przygląda się Sojusz Pięciorga Oczu – porozumienie organizacji wywiadowczych USA, Wielkiej Brytanii, Kanady, Australii i Nowej Zelandii. Wszystkie te kraje zablokowały dostęp tej firmie do sieci 5G, wskazując na „zagrożenie bezpieczeństwa narodowego”. Donald Trump jeszcze w tym miesiącu może wydać rozporządzenie zabraniające używania amerykańskim firmom sprzętu Huaweia i ZTE (innego chińskiego giganta w technologii 5G).
Czym więc jest światowa walka z Huaweiem i rugowanie go z kolejnych krajów? Czy w przededniu technologicznej rewolucji jesteśmy świadkami wojny wywiadów, która zdecyduje o losach świata? I gdzie w tym jest Polska? Możemy poruszać się w świecie domysłów, zbierać strzępy informacji i próbować składać je w większą całość. Wiele pytań, mało odpowiedzi, ale czas zacząć sobie zdawać sprawę z tego, że wizja świata z filmu „Matrix” nie jest tak odległa, jak mogłoby się wydawać. ©℗
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu