Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Zastępcze siły Iranu włączają się w konflikt

5 grudnia 2023
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Przez Morze Czerwone przechodzi nawet 10 proc. światowego handlu. Komercyjne statki przepływające przez akwen są zagrożone atakami ze strony jemeńskich Huti

Co najmniej trzy drony zestrzelił w weekend nad południowym Morzem Czerwonym amerykański niszczyciel USS „Carney”, który w regionie pływa w ramach grupy uderzeniowej lotniskowca USS „Gerald R. Ford”. Minimum jeden bezzałogowy statek powietrzny wystrzelony przez jemeński ruch Huti zmierzał w kierunku niszczyciela, ale nie wiadomo, czy ten był celem. Prawdopodobnie była to część szerszego, kilkugodzinnego ataku rakietowo-dronowego, wymierzonego w trzy statki komercyjne. Wszystkie zostały trafione jemeńskimi pociskami, choć większych strat na pokładach nie odnotowano. Wśród nich był frachtowiec „Unity Explorer” pod banderą Bahamów, ale z brytyjskim właścicielem.

Atak zbliżonych do Iranu Hutich oznacza kolejną eskalację na Morzu Czerwonym związaną z wojną Izrael-Hamas. Kolejną, bo zajdycka (odłam szyizmu) organizacja porywała już w minionych tygodniach statki, a także wystrzeliwała rakiety w kierunku Izraela. – Ostatni atak stanowi bezpośrednie zagrożenie dla handlu międzynarodowego i bezpieczeństwa na morzu. Życie załóg z wielu krajów świata było w niebezpieczeństwie – stwierdziło w oświadczeniu po incydencie Centralne Dowództwo armii USA (CENTCOM).

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.