Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Humanitarne kompromisy na razie muszą wystarczyć

13 listopada 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Izrael nie zgodził się na tymczasowe zawieszenie broni. Organizacje pozarządowe przekonują, że wynegocjowane w zamian przerwy humanitarne nie poprawią sytuacji Palestyńczyków w Strefie Gazy

W północnej części Strefy Gazy wprowadzone zostały czterogodzinne przerwy w działaniach zbrojnych. To efekt wysiłków podejmowanych na forum międzynarodowym w obliczu pogarszającej się sytuacji w palestyńskiej enklawie. Izrael kontynuuje bombardowania, a siły lądowe posuwają się w głąb Strefy. W rezultacie liczba ofiar śmiertelnych wśród Palestyńczyków przekroczyła w ubiegłym tygodniu 10 tys., z czego 40 proc. to dzieci – tak przynajmniej twierdzi tamtejsze Ministerstwo Zdrowia. Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych John Kirby potwierdził, że Izraelczycy zobowiązali się do ogłaszania każdego czterogodzinnego okna z co najmniej trzygodzinnym wyprzedzeniem. Zdaniem Izraela mieszkańcy Gazy będą mogli wykorzystać ten czas na ewakuację na południe lub opuścić domy, aby kupić żywność czy leki.

Ambicje były większe. Prezydent USA Joe Biden prosił władze Izraela o wprowadzenie dłuższej, bo aż trzydniowej przerwy. Ale Binjamin Netanjahu jest nieugięty. Premier przekonuje, że najpierw Hamas powinien uwolnić ponad 230 zakładników. Ambasador Izraela przy ONZ Gilad Erdan uznał w wywiadzie dla CNN, że w palestyńskiej enklawie „nie ma kryzysu humanitarnego”. Jego zdaniem przerwa humanitarna w walkach nie jest konieczna, bo Izrael „pozwolił wjeżdżać do Gazy prawie 100 ciężarówkom dziennie z żywnością i lekami”. Problem w tym, że przed 7 października do Strefy Gazy wjeżdżało ich pięć razy więcej. Sekretarz stanu USA Antony Blinken podkreślał, że zgoda na wjazd ciężarówek to ruch w dobrym kierunku, ale dostawy są „rażąco niewystarczające”. Biorąc pod uwagę sprzeciw izraelskiej administracji, dyplomaci musieli się wykazać kreatywnością. Stąd pomysł przerw humanitarnych, nieużywanego dotychczas technokratycznego pojęcia, które ma pomóc w uniknięciu wezwań do zawieszenia broni.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.