Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Izraelskie media szukają winnych sobotniej kompromitacji

11 października 2023
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Publicyści oczekują od rządu Netanjahu zemsty na Hamasie

Izraelska prasa wciąż się zastanawia, jak to się stało, że Hamas zaskoczył jeden z najlepszych wywiadów świata. Padają porównania do początkowych porażek w wojnie Jom Kipur z 1973 r. i do likwidacji przez Niemców warszawskiego getta. Opozycyjne media wzywają do dymisji premiera Binjamina Netanjahu. Rosyjskojęzyczne z niesmakiem opisują satysfakcję, z jaką przyjęli atak ze Strefy Gazy kremlowscy propagandyści. Wszystkie żądają „rzucenia Hamasu na kolana”.

Awi Issacharoff, komentator dziennika „Jedi’ot Acharonot” i współtwórca serialu „Fauda”, zastanawia się, dlaczego premier nie rozkazał rozpoczęcia operacji lądowej w Strefie Gazy. „Czas półśrodków i pięknych słów minął. Izrael oczekuje zdecydowanych działań” – pisze, narzekając, że „Netanjahu nigdy nie był zwolennikiem zdecydowanych działań wojennych”. „Izraelskie kierownictwo włącznie z rządem Netanjahu chciało wierzyć, że Hamas przekształcił się z organizacji terrorystycznej w polityczną, z którą można się dogadać, a może nawet warto wzmocnić ją kosztem Autonomii Palestyńskiej” – dodaje. Nachum Barnea na łamach tej samej gazety wymienia cztery porażki, za które odpowiedzialne są struktury siłowe. Chodzi o klęskę wywiadu, klęskę ochraniających umocnienia na granicy z Gazą, łatwość, z jaką terroryści porywali zakładników, i powolną reakcję izraelskich wojskowych.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.