Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Cel: usunąć prezydenta

27 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty

Cele demonstrantów nie zmieniły się ani na jotę od czasu letnich protestów: protestujący chcą usunięcia prezydenta Mahmuda Ahmadineżada ze stanowiska, zmuszenia rządu do wzięcia większej odpowiedzialności za swoje działania oraz tego, by w Iranie stosowano teoretycznie obowiązujące elementy demokracji. Z upływem czasu widać też, że ruch reformatorski jest coraz silniejszy - a rząd coraz słabszy. Świadczy o tym już samo to, że mimo represji protesty nie słabną i nie zanikają. Pojawiają się kolejne informacje sugerujące, że wewnątrz rządzących elit szeroko dyskutuje się o tym, czy Ahmadineżad nie powinien zostać zdymisjonowany, poświęcony w imię kompromisu. Osobiście odnoszę też wrażenie, że - jeśli opór opozycji nie zostanie w jakiś sposób załagodzony - wewnątrzirańskie starcie może doprowadzić do ograniczenia władzy, a może nawet dymisji najwyższego przywódcy Iranu, ajatollaha Alego Chameneiego. To on jest przyczyną zaostrzenia się konfliktu. I to jego winią demonstranci - hasła usunięcia go ze stanowiska pojawiły się już latem, ale teraz zdają się coraz powszechniejsze. Wiele teraz zależy od tego, co wydarzy się w następnych tygodniach. Do pewnego stopnia sytuacja w Iranie przypomina rozwój wypadków w Polsce w 1989 r. - nikt nie wyobraża sobie upadku reżimu, a jednocześnie ciąg pozornie oderwanych od siebie decyzji różnych osób może doprowadzić do diametralnej zmiany systemu. Irańskiej opozycji sprzyja to, że od dawna nie była tak zjednoczona i zdeterminowana. Choć wielu uznało śmierć wielkiego ajatollaha Hosejna Alego Montazeriego za poważny cios dla obozu reformatorskiego, to dziś opozycja jest zorganizowana w niespotykanym wcześniej stopniu. Nie jest to lity blok, wciąż obejmuje środowiska i ludzi mających często odmienne poglądy. Ale nie należy nazywać go "podzielonym", lecz "zróżnicowanym". A to nie to samo. Reformatorzy mają dziś wspólny cel, który ich jednoczy. Jeżeli będą równie zdeterminowani jak do tej pory, zmuszą reżim do rzeczywistych zmian. Rząd traci władzę, a na dodatek reaguje represjami - śmiertelny błąd. Dziś jedyną szansą przetrwania reżimu jest znalezienie kompromisu.

@RY1@i02/2009/253/i02.2009.253.000.0009.001.jpg@RY2@

Ali Ansari, irański politolog brytyjskiego instytutu Chatham House

Materiały prasowe

irański politolog brytyjskiego instytutu Chatham House

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.