Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Polacy szmuglowali broń dla Hezbollahu?

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Izraelska marynarka wojenna przechwyciła wczoraj u wybrzeży kraju transportowiec, w ładowniach którego znaleziono 60 ton broni przeznaczonej prawdopodobnie dla libańskiego Hezbollahu. Kapitanem statku był Polak.

Według Izraelczyków ładunek przypuszczalnie pochodził z Iranu i miał zostać wyładowany w Syrii. - To broń, która miała służyć do ataków na nasze miasta - skomentował izraelski premier Beniamin Netanjahu. - Wystarczyłoby to Hezbollahowi na kilka tygodni walki z Izraelem - ocenił gen. Rani Ben-Jehuda z izraelskiej marynarki wojennej.

Zajęcie płynącego pod banderą Antigui 140-metrowego kontenerowca Francop odbyło się w niejasnych okolicznościach, ale prawdopodobnie bez użycia siły. Kapitan na żądanie izraelskich marynarzy wpuścił na pokład komandosów i pozwolił im przeszukać ładownie. Wiadomość, że kapitanem statku był Polak, podały najpierw agencje AFP oraz Associated Press. Wieczorem informację potwierdziła polska ambasada w Tel Awiwie.

Jednocześnie dowództwo izraelskiej marynarki poinformowało, że oprócz kapitana na statku znajdowali się również polscy marynarze. Gdy zamykaliśmy to wydanie DGP wciąż nie było pewne, ilu naszych rodaków wchodziło w skład załogi transportowca Francop.

Zarówno polska ambasada w Tel Awiwie, jak i izraelskie ministerstwo obrony twierdzą natomiast zgodnie: kapitan i marynarze najprawdopodobniej nie wiedzieli, że biorą udział w nielegalnym procederze, i nie mieli pojęcia, jaki ładunek wiozą.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.