Izrael kontra imigranci z Egiptu
Na granicy izraelsko-palestyńskiej rośnie kolejny mur. Wczoraj rozpoczęła się budowa betonowej bariery, która ma powstrzymać nielegalnych imigrantów z Egiptu.
W pierwszym etapie prac powstanie wzmocniony ogrodzeniem pod napięciem i elektronicznym systemem nadzoru granicy mur o długości 140 km. Jego budowa potrwa rok i ma kosztować 372 mln dolarów. Zastąpi on drucianą siatkę, jaka w tej chwili rozdziela oba państwa na dużej części granicy. Docelowo zabezpieczenia mają objąć całą 250-kilometrową granicę, jeśli rząd zdecyduje się wyłożyć miliard dolarów na budowę.
Zalew nielegalnych imigrantów stanowi, zdaniem izraelskich władz, bardzo poważny problem dla kraju. Według premiera Beniamina Netanjahu zagraża on "żydowskiemu i demokratycznemu charakterowi Izraela". Jak podaje izraelski urząd ds. imigracji, około 700 osób tygodniowo pokonuje nielegalnie granicę od strony Egiptu, a od stycznia tego roku miało ich przybyć już prawie 11 tysięcy. Większość z nich to uciekający przed biedą mieszkańcy Afryki, którzy szukają pracy w Izraelu.
W 2002 r. Izrael zaczął budowę muru oddzielającego go od pozostającego pod kontrolą palestyńską Zachodniego Brzegu Jordanu. Choć konstrukcja spotkała się z ogromną krytyką na świecie, spełniła swoje główne zadanie, bo po wzniesieniu muru liczba samobójczych zamachów w Izraelu znacząco spadła.
mw, bbc, reuters
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu