WikiLeaks znowu uderza w armię USA
Najbardziej znany portal z przeciekami opublikował w sobotę 400 tys. supertajnych dokumentów amerykańskiego Pentagonu na temat wojny w Iraku.
Wynika z nich m.in., że liczba ofiar, które straciły życie w rozpoczętym w 2003 roku konflikcie, jest w rzeczywistości o 15 tys. wyższa, niż utrzymywały amerykańskie źródła wojskowe. W dokumentach WikiLeaks znajdują się opisy okrutnych tortur, jakim władze w Bagdadzie poddawały więźniów. Czasem dochodziło nawet do egzekucji zatrzymanych. W jednym z opisanych przypadków armia USA podejrzewała irackiego żołnierza o obcięcie więźniowi palców i poparzenie go kwasem. Opublikowane dokumenty sugerują, że opisany proceder odbywał się przy pełnej wiedzy amerykańskich sił w Iraku, które opatrywały związane z nim raporty notą "bez dalszego dochodzenia".
Sobotnia publikacja to kolejny cios WikiLeaks w armię USA. Wcześniej prowadzony przez australijskiego hakera Juliana Assange’a portal pokazał m.in. nagranie, na którym Amerykanie dokonują rzezi irackiej ludności cywilnej.
RW
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu