Izrael ćwiczył w Rumunii jak może zaatakować Iran
Ubiegłotygodniowa katastrofa izraelskiego helikoptera w Rumunii to dowód, że Izrael przygotowuje się do możliwości wojny z Iranem - twierdzi brytyjski tygodnik "Sunday Times".
Z informacji zdobytych przez brytyjskich reporterów wynika, że do wypadku - w którym zginęło sześciu izraelskich żołnierzy i oficer rumuńskich sił specjalnych, pełniący prawdopodobnie funkcje łącznikowe - doszło podczas ćwiczeń będących symulacją ataku na Iran. Załoga miała trenować transportowanie żołnierzy sił specjalnych i akcje ratunkowe w odległym, górzystym terenie.
- Ćwiczyliśmy w Rumunii, bo to kraj odległy od Izraela o niemal 1,5 tys. km, mniej więcej tyle samo co Iran. Możemy się tam nauczyć, jak omijać radary i systemy obrony przeciwlotniczej rosyjskiej produkcji, co pomogłoby nam w operacjach w Iranie - powiedział dziennikarzom anonimowy izraelski wojskowy.
Oficjalnie śmigłowiec spadł podczas zwykłych manewrów szkoleniowych. Maszyna rozbiła się, lecąc na małej wysokości, przy gęstej mgle i nisko wiszących chmurach.
mj, pap
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu