Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Turcja chce sądzić Izrael

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Nie milkną echa po zatrzymaniu przez izraelskich żołnierzy okrętów, które z pominięciem blokady próbowały dotrzeć do Gazy.

Turecka prokuratura wszczęła dochodzenie, które zadecyduje, czy wysunie formalne oskarżenia przeciwko przywódcom Izraela w związku z zabiciem dziewięciu Turków.

Z kolei Najwyższy Sąd Administracyjny w Kairze podtrzymał w sobotę orzeczenie sądu niższej instancji otwierające drogę do pozbawienia obywatelstwa części Egipcjan żonatych z Izraelkami, a także dzieci z takich małżeństw.

Znacznie poważniejsze konsekwencje będą miały jednak decyzje władz tureckich. Oskarżenia mają być wysunięte przeciwko premierowi Izraela Beniaminowi Netanjahu i szefowi izraelskiego sztabu generalnego Gabiemu Aszkenaziemu. Będą dotyczyć wielokrotnego zabójstwa i uszkodzeń ciała, aktu piractwa oraz ataku na obcych obywateli na wodach międzynarodowych.

Dziewięć osób narodowości tureckiej, w tym jeden obywatel USA, zostało zabitych w ubiegły poniedziałek przez izraelskich żołnierzy dokonujących z powietrza abordażu tureckiego statku "Mavi Marmara" płynącego do Gazy.

Jak podał w sobotę turecki dziennik "Today Zaman", prokuratorzy przesłuchali już większość spośród 24 osób, które zostały ranne na statku.

Brytyjski "Guardian" poinformował w sobotę o wynikach badania zwłok zabitych osób. Pięć z nich zginęło od strzałów w głowę oddanych z bliskiej odległości. Według dziennika 19-letni Fulkan Dogan, który miał podwójne obywatelstwo - tureckie i amerykańskie - zginął od pięciu strzałów oddanych z odległości mniejszej niż 45 centymetrów - w twarz, w tył głowy, w plecy i w nogi. 60-letni Ibragim Bilgen zmarł od czterech strzałów, m.in. w skroń.

W sobotę kolejny dzień trwały w Stambule antyizraelskie demonstracje.

Tego samego dnia demonstrowano w centrum Londynu. "Powstrzymać izraelskie piractwo! Wszyscy czujemy się Palestyńczykami" - skandowali demonstranci przed siedzibą brytyjskiego premiera Davida Camerona.

Izraelski atak na konwój statków płynących do Strefy Gazy wywołał protesty wspólnoty międzynarodowej. Unia Europejska i Stany Zjednoczone wezwały do przeprowadzenia śledztwa. Rada Bezpieczeństwa ONZ potępiła działania Izraela.

Ten broni się, twierdząc, że na pokładzie tureckiego statku płynęło ponad stu terrorystów związanych m.in. z Al-Kaidą.

mj, bbc, cnn, pap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.