Nuklearna bomba już w zasięgu Iranu
Zbrojenia
Iran jest coraz bliżej zbudowania własnej bomby atomowej, twierdzi Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA) w raporcie, którego wnioski ujawnił wczoraj "The Washington Post".
Swój raport na temat programu atomowego Iranu MAEA ma przedstawić w tym tygodniu, być może stanie się to już dziś. Może on być podstawą do nałożenia przez ONZ kolejnych sankcji na ten kraj, a w skrajnym przypadku nawet do dokonania przez któreś z państw prewencyjnego ataku na Teheran. O możliwości takiej dzień wcześniej mówił prezydent Izraela Szymon Peres.
Według informacji wywiadowczych dostarczonych agencji w pokonaniu najważniejszych przeszkód w drodze do bomby atomowej pomogli Irańczykom naukowcy zagraniczni. W budowie detonatorów uruchamiających reakcję łańcuchową przez pięć lat uczestniczył były sowiecki ekspert Wiaczesław Danilenko. On sam też to potwierdził, wyjaśniając jednak, iż myślał, że chodzi o cywilny program jądrowy. W zdobyciu kluczowych technologii pomagali też naukowcy z Pakistanu i Korei Północnej, w tym prawdopodobnie Abdul Qadeer Khan, uważany za ojca pakistańskiego programu jądrowego.
Uprzedzając publikację raportu, ajatollah Ahmad Chatami wezwał wczoraj szefa MAEA Yukiyi Amato, by nie trwonił resztek prestiżu tej instytucji poprzez publikowanie fałszywego raportu. Z kolei rosyjski minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow ostrzegł, że atak na Iran byłby poważnym błędem, a jego konsekwencje są trudne do przewidzenia.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu