Syria pogrąża się w chaosie
Władze syryjskie siłą tłumią protesty opozycji. W mieście Dara słychać ostrzał prowadzony przez bezpiekę.
- Celem są mieszkańcy miasta - powiedział agencji AFP Abdullah Abazid, obrońca praw człowieka z tego miasta położonego na południu Syrii. Inne źródła mówią o tym, że demonstranci są uzbrojeni i strzelają do służb bezpieczeństwa.
Dzień wcześniej do Dary wkroczyło 3 tys. funkcjonariuszy wspieranych przez czołgi. Zginęło co najmniej 25 osób. Według Abazida dom muftiego Dary, który w sobotę zrezygnował ze stanowiska, aby zaprotestować przeciwko krwawym represjom, "został otoczony tego ranka, lecz muftiego w nim nie było". - Nowe siły bezpieczeństwa i wojsko weszły do Dary. Na placu Kaziet al-Balad w centrum Dary ustawiono czołg - dodał.
W Darze pięć tygodni temu rozpoczęły się protesty, których uczestnicy chcą ustąpienia prezydenta Syrii Baszara el-Asada i przeprowadzenia demokratycznych reform. Według agencji AFP obecnie bilans ofiar trwających od 15 marca antyrządowych demonstracji wynosi co najmniej 361 zabitych.
Wczoraj w sprawie Syrii stanowisko zajęło polskie MSZ. Polska dyplomacja potępiła użycie siły przez armię i służby bezpieczeństwa. Wezwano też do natychmiastowego przerwania przemocy oraz ogólnonarodowego dialogu. Wcześniej resort spraw zagranicznych ogłosił, że zaleca Polakom powstrzymanie się od wyjazdów do Syrii, a do osób, które tam są, apeluje o ostrożność.
Demonstracje przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada rozpoczęły się w połowie marca. Prezydent, który 11 lat temu odziedziczył władzę po ojcu, próbuje powstrzymać opozycję, z jednej strony znosząc na przykład obowiązujący od prawie 50 lat stan wyjątkowy, a z drugiej - brutalnie tłumiąc demonstracje.
BJN
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu