Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Bliski Wschód

Władze Egiptu negocjują pokój, Hamas stawia zaporowe warunki

28 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Wojskom izraelskim udało się zabić jednego z dowódców Ruchu Dżihadu Islamskiego (HDżIF) Ramiza Habra. Ale końca wojny nie widać

Według katarskiej telewizji Al-Dżazira operacja wymierzona w rządzących Gazą ekstremistów z Hamasu i sprzymierzonych z nimi dżihadystów z HDżIF zebrała 96 ofiar śmiertelnych. Po raz kolejny zbombardowano siedzibę hamasowskiej telewizji Al-Aksa, bomby spadły też na obóz dla uchodźców Nusajrat.

Z kolei według danych izraelskich palestyńscy bojownicy do tej pory odpalili w stronę przeciwnika 1110 rakiet. Zdaniem saudyjskiej gazety "Al-Hajat" w ich zasięgu znajduje się 5 mln mieszkańców Izraela. Na razie zginęły trzy osoby - wszystkie 15 listopada w miejscowości Kirjat Malachi. Reszta rakiet nie trafiła w domy bądź została przechwycona przez izraelską tarczę antyrakietową.

Tymczasem władze egipskie nie ustają w wysiłkach mediacyjnych. Z prezydentem tego kraju Muhammadem Mursim spotkali się wczoraj rządzący Gazą z ramienia Hamasu Chalid Maszal i przywódca HDżIF Ramadan Szalah.

Egipt opuścił już za to, jak twierdzi tamtejszy "Asz-Szark al-Awsat", wysłannik władz w Jerozolimie. Miał on odrzucić żądania Hamasu, by w zamian za zaprzestanie ataków rakietowych na Izrael Jerozolima zrezygnowała nie tylko z bombardowań, lecz także z blokady Strefy Gazy oraz gwarancji bezpieczeństwa ze strony USA. Dzisiaj na rozmowy z premierem Beniaminem Netanjahu przylatuje sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon, zaś do Gazy przyjedzie szef egipskiego MSZ Muhammad Amr.

Beniamin Netanjahu zaś po raz kolejny zagroził wczoraj, że jeśli w najbliższym czasie nie uda się znaleźć porozumienia, do Gazy wkroczą siły lądowe, powtarzając tym samym scenariusz z 2009 r. Zdaniem części ekspertów, o czym DGP pisał w wydaniu wczorajszym, atak na infrastrukturę Hamasu w Gazie może być przetarciem przed możliwym uderzeniem na Iran, który miałby przerwać rozwijanie przez Teheran programu atomowego.

Operację Słup Obłoku (Amud Anan) popiera 84 proc. mieszkańców Izraela. 30 proc. domaga się też otwarcia frontu na lądzie. Nazwa operacji wywodzi się z Biblii; Pan za pomocą słupa obłoku wskazywał Izraelitom drogę podczas wyjścia z Egiptu. Hamas nazywa swoje działania mianem Operacji Kamienie z Palonej Gliny (Hidżarat Sadżil). Podobnymi kamieniami, jak chce Koran, Allah miał obrzucić w VI w. chrześcijańskich interwentów idących na Mekkę.

@RY1@i02/2012/225/i02.2012.225.00000060b.802.jpg@RY2@

Żołnierze izraelscy modlą się przed atakiem na obszar Gazy

Michał Potocki

michal.potocki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.