Seria pomyłek Air France i zrzutka na pokładzie
Kuriozalna sytuacja i wpadka wizerunkowa francuskiego przewoźnika. Najpierw pilot samolotu rejsowego do Bejrutu z obawy o bezpieczeństwo pasażerów lądował w ogarniętym wojną domową syryjskim Damaszku. Później okazało się, że załoga nie jest w stanie zapłacić kartą kredytową linii za zatankowane paliwo z powodu... sankcji Zachodu nałożonych na kraj rządzony przez Baszara al-Asada.
Wydarzenia z końca ubiegłego tygodnia, ujawnione przez francuskie media w weekend, to seria pomyłek. Kiedy po wspomnianym lądowaniu w Damaszku okazało się, że karta Air France nie działa, pasażerowie zaczęli podliczać, czy wystarczy ich gotówki. Ostatecznie liniom udało się dokonać przelewu bankowego na konto przedstawicielstwa w Syrii. Najprawdopodobniej złamano przy tym sankcje nałożone na państwo rządzone przez Asada.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu