Syryjski reżim obiecuje referendum
Rośnie zachodnia presja na władze Syrii, by zaprzestały represji wobec protestującej opozycji. Wczoraj swoich ambasadorów odwołały Hiszpania i sześć państw arabskich.
W trwającym od roku powstaniu zginęło już 7 tys. osób. Oddziały wierne prezydentowi Baszarowi al-Asadowi są oskarżane o łamanie praw człowieka. Ustąpienia al-Asada domagają się państwa arabskie. W weekend Rada Bezpieczeństwa ONZ miała przyjąć rezolucję żądającą tego samego, jednak została zablokowana przez Chiny i Rosję. Złe wrażenie próbował zatrzeć szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow. Odwiedzając Damaszek, uzyskał zapewnienie rządzącego od 12 lat al-Asada, że wkrótce wyznaczy referendum w sprawie nowej konstytucji i jest gotów w tej sprawie rozmawiać ze wszystkimi siłami politycznymi. Dla opozycji to jednak zbyt mało.
@RY1@i02/2012/027/i02.2012.027.00000080c.803.jpg@RY2@
Reuters/Forum
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu