Szaleni mułłowie nie są już szaleni
Siedem miesięcy - tyle czasu kupili sobie negocjatorzy z Iranu i sześciu mocarstw, którzy próbują wypracować ostateczny kształt porozumienia w sprawie irańskiego programu nuklearnego. I choć w ciągu ostatniej dekady nieraz rozmowy odraczano i zawieszano, tym razem z salonów wieje optymizmem. Iran wraca na salony, a koncerny, polskich nie wyłączając - do Iranu
To prawda, że nie osiągnęliśmy porozumienia, ale wciąż możemy powiedzieć, że poczyniliśmy wielkie postępy - promieniał irański prezydent Hasan Rouhani w telewizyjnym orędziu wyemitowanym w ostatni poniedziałek. - Luka między naszymi stanowiskami zmniejszyła się - dorzucił. Nieco bardziej powściągliwy był sekretarz stanu USA John Kerry. - Osiągnęliśmy znaczny postęp, ale wciąż pozostają punkty niezgody - skomentował toczące się w Wiedniu rokowania. - Negocjacje nie będą łatwiejsze, bo je przedłużyliśmy. One są trudne. Były trudne. I będą trudne - uciął.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.