Sułtan w ataku
Gdyby prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan był jednym z komiksowych herosów, filmowi scenarzyści byliby zachwyceni. Po 40 latach porażek i upokorzeń w imię wiary i przekonań powrócił i pokonał - fortelem lub siłą - wszystkich wrogów
Gdy Erdogan był nastolatkiem, nazywali go Imam Beckenbauer. "Wysoki, pobożny, młody człowiek z Kasimpaşa (robotniczej dzielnicy Istambułu - aut.), który łączy naukę w szkole religijnej z miłością do piłki nożnej - tak opisuje najwcześniejsze lata przyszłego tureckiego przywódcy Chris Morris, wieloletni korespondent BBC nad Bosforem. - Sprzedawał chleb na ulicy, by mieć na książki do szkoły. Wielu ludzi wciąż pamięta tu tego gorliwego aktywistę, który nie podałby ręki kobiecie i uważał, że Turcja powinna patrzeć raczej na wschód niż na zachód".
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.