Pomost jest, ale chętnych do pomocy brak
Państwa Zachodu nie chcą się angażować w obsługę wybudowanego przez USA pomostu humanitarnego u wybrzeży Gazy
Wybudowany przez Amerykanów pomost na Morzu Śródziemnym jest promowany jako alternatywa dla tradycyjnych szlaków humanitarnych, które wiodą przez zamknięte przez Izraelczyków lądowe przejścia graniczne w Rafah i Kerem Szalom. Pomost ma być wykorzystywany do transportu pomocy humanitarnej z magazynów na Cyprze do Strefy Gazy.
Choć jego budowa została ukończona, szczegóły inicjatywy nie są jeszcze znane. Nie wiadomo np., kto będzie odpowiadać za transport darów – żywności, leków czy namiotów – z ulokowanej na morzu platformy do wybrzeży enklawy. Cały projekt jest dość skomplikowany. Waszyngton zakłada, że pomoc będzie dostarczana z Cypru do wybudowanej na wodzie platformy komercyjnymi statkami. Tam ma być z kolei przeładowywana na mniejsze statki, które dostarczą ją do specjalnego molo, skąd wsparcie pojedzie ciężarówkami do wybrzeża enklawy.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.