Państwo-Wojsko pacyfikuje Mjanmę
Junta ma zbyt dużo do stracenia, by iść na ustępstwa. To dopiero początek krwawej łaźni w Azji Południowo-Wschodniej
Przemoc junty wojskowej w Mjanmie doprowadziła przez ostatnie dwa miesiące do śmierci kilkuset osób. Nic nie wskazuje na to, żeby sytuacja miała się wkrótce poprawić.
W związku z przeprowadzonym na początku lutego zamachem stanu Birma pogrążona jest w nieustających protestach. W ich wyniku do chwili obecnej śmierć poniosło już ponad 500 osób. Prawdziwa liczba ofiar jest według Stowarzyszenia Pomocy Więźniom Politycznym jednak znacznie wyższa. Tylko w ostatnią sobotę marca, dotychczas najbardziej krwawym dniu antywojskowych demonstracji, zabitych zostało ponad 100 obywateli. Wśród nich znalazło się siedmioro dzieci. Jednocześnie tysiące protestujących zostało poddanych torturom i zatrzymaniom.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.