Dziennik Gazeta Prawana logo

Twitter i inni bez tureckich reklam

20 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Ankara odcięła od swojego rynku serwisy społecznościowe, które nie posłuchały jej nakazów. Przewiduje też dalsze sankcje

fot. Akos Stiller/Bloomberg

Prezydent dowodzi, że zwalcza groźbę cyfrowej dyktatury

Turecki zakaz reklamowy objął Twittera, należącą do niego aplikację Periscope do transmisji wideo na żywo, a także platformę do udostępniania zdjęć Pinterest. Decyzję ogłoszono we wtorek w tureckim dzienniku urzędowym. To kara za to, że te serwisy społecznościowe nie zastosowały się do nowego prawa regulującego ich działalność. Przepisy, które weszły w życie w październiku 2020 r., stanowią, że międzynarodowe firmy będące właścicielami platform społecznościowych z ponad milionem użytkowników muszą posiadać w Turcji swoich przedstawicieli zajmujących się skargami na treści umieszczane w ich serwisach.

Wiceminister transportu i infrastruktury Ömer Fatih Sayan poinformował – na Twitterze – że zakaz reklamy będzie kontrolowany przez Urząd ds. Technologii Informacyjno-Komunikacyjnych, Agencję Regulacji i Nadzoru Bankowego, bank centralny oraz inspekcję podatkową. Prorządowa gazeta „Daily Sabah” zaznacza, że firmy, które mimo zakazu zdecydowałyby się na reklamę na Twitterze, Periscopie czy Pintereście, zostaną ukarane grzywną. Według danych, które przytacza „Ahval”, tureccy reklamodawcy w I poł. 2020 r. wydali na kampanie internetowe 3,5 mld lirów (1,75 mld zł). Pieniądze trafiają głównie do mediów społecznościowych. „Ahval” podkreśla, że sposób, w jaki Ankara wzięła się za regulowanie serwisów internetowych, wywołał krytykę ze strony organizacji zajmujących się prawami człowieka.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.