Dziennik Gazeta Prawana logo

Najpierw my, potem wy. Decyduje nie tylko grubość portfela

20 stycznia 2021

Większość państw na świecie nie rozpoczęła jeszcze szczepienia swoich obywateli. Winę ponoszą jednak nie tylko kraje zamożne

fot. Jerome Delay/AP/East News

Problem ze szczepieniem nie polega na finansowaniu, ale na ograniczonych możliwościach produkcyjnych firm farmaceutycznych

Chociaż kolejne kraje rozpoczynają podawanie swoim mieszkańcom preparatów chroniących przed COVID-19, to start szczepień w większości państw wciąż jest odkładany. Dla przykładu jedynym krajem w Afryce, który już rozpoczął akcję szczepień, są Seszele. Zdaniem szefa Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) Tieuodrosa Adhanoma Gebreijesusa sytuacja jest tak zła, że jeśli idzie o globalną dystrybucję szczepionek, świat stoi na krawędzi „katastrofalnej porażki moralnej”.

Zdaniem Tieuodrosa źródłem problemu jest fakt, że bogate państwa dzięki głębokim sakiewkom „wskakują” w kolejkę przed mniej zamożnych klientów, nawet jeśli ci już dogadali się z producentami. W efekcie opóźniają dostawy preparatów. Szef WHO nie wskazał nikogo palcem, ale nie jest tajemnicą, kogo miał na myśli. Pod koniec ub.r. USA zamówiły dodatkowe 100 mln dawek szczepionki Pfizera i BioNTechu (ponad 100 mln przewidzianych w oryginalnym kontrakcie). Na początku stycznia zaś powiększenie zamówienia od tego konsorcjum (ponad uzgodnione 300 mln dawek) zaczęła rozważać także Komisja Europejska.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.