Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Bóg Trump. Jego prorok Q i wielebny Bizon

Bóg Trump. Jego prorok Q i wielebny Bizon
19 stycznia 2021
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Dla ikony szturmu na Kapitol – człowieka-bizona – Trump jest bogiem, a tajemniczy Q jego prorokiem. Demokrata w Białym Domu wcale nie oznacza końca religii QAnon, która nakręca ludowy bunt w USA

„Zdejmij tę maskę! Wyglądasz jak bandyta” – powitali dziennikarkę BBC zgromadzeni na wiecu pod stanowym kapitolem w Phoenix w Arizonie. Fakt, twarz zasłaniają tam jedynie ludzie mediów. Mimo że od wyborów prezydenckich w USA minęły już ponad dwa miesiące, w Phoenix wciąż protestują ci, dla których nic nie jest rozstrzygnięte. „Trump wygrał i powinien rządzić. To demokraci urządzają pucz” – przekonują zwolennicy ustępującego prezydenta. Ktoś, niczym średniowieczny rycerz – na elektrycznym skuterku obwozi zdjęcie Trumpa przybite do amerykańskiej flagi na długim drzewcu. Byłoby to zabawne, gdyby nie fakt, że imprezy pilnują uzbrojone bojówki, a wokół siedziby władz w Arizonie – po szturmie na Kapitol – stanął wysoki płot.

Sophie Long z BBC przyjechała na demonstracje, by zobaczyć się z Jacobem Anthonym Chansleyem, znanym także jako Jake Angeli. Cały świat kojarzy go jako „człowieka-bizona”, który w rogatej czapce i z nagim torsem wdarł się do siedziby parlamentu i rozgościł za mównicą, jakby był u siebie. FBI kazało Angeliemu stawić się dobrowolnie na przesłuchanie, co pokornie zrobił. Agentom federalnym powiedział zresztą to samo, co Long: nie zrobił nic złego i nic złego go nie czeka. Bo ma Boga i prawdę po swojej stronie.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.