Chiny błyskawicznie się starzeją. Czy „srebrna gospodarka” uratuje kraj przed tarapatami?
W Chinach rodzi się coraz mniej dzieci, a rośnie liczba seniorów. W odpowiedzi Pekin stawia na rozwój tzw. srebrnej gospodarki, która ma uczynić ze starości nowy motor wzrostu. W perspektywie dekady sektor ten ma wytwarzać nawet 10 proc. PKB.
Na początku tygodnia świat obiegła informacja o kolejnym rekordzie niskiej dzietności w Chinach. W Państwie Środka zawiera się coraz mniej małżeństw, rodzi się coraz mniej dzieci, a w konsekwencji kurczy się pula pracowników, którzy w przyszłości mają podtrzymywać wzrost gospodarczy. To efekt dekad polityki jednego dziecka, której skutki coraz mocniej dają o sobie znać.
Kraj „siwych głów”
Jednocześnie w Chinach szybko przybywa „siwych głów”. Według danych Narodowego Biura Statystycznego liczba osób w wieku 65 lat i więcej osiągnęła 220 mln, czyli 15,6 proc. ludności. Jeszcze szybciej rośnie grupa 60+, licząca już 310 mln osób. Zgodnie z prognozami ONZ około 2034 r. Chiny staną się „superstarzejącym się społeczeństwem”, dołączając do takich krajów jak Japonia czy Niemcy. Blisko tego progu jest także Polska, gdzie już dziś co piąta osoba ma ponad 60 lat.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.