Wójcicka: Kongres zabezpieczył Europę [OPINIA]
Donald Trump podpisał ustawę autoryzującą wydatki na obronność po cichu. W Gabinecie Owalnym nie zorganizowano ceremonii z udziałem dziennikarzy, która stała się charakterystycznym elementem jego drugiej kadencji, a na profilach prezydenta w mediach społecznościowych zabrakło przesadnie entuzjastycznych wpisów.
Stało się tak, ponieważ ustawa stanowi kompromis daleki od wizji Trumpa. Regulacja łączy odrębne projekty wypracowane przez Izbę Reprezentantów i Senat, które pozostają pod kontrolą Partii Republikańskiej, a jednocześnie próbują wzmocnić wpływ Kongresu na kształtowanie polityki zagranicznej.
W efekcie ustawa pozostaje w wielu punktach sprzeczna z niedawno opublikowaną Strategią Bezpieczeństwa Narodowego Stanów Zjednoczonych, przygotowaną przez najbliższych współpracowników prezydenta, na czele z podsekretarzem obrony Elbridgem Colbym. Strategia skupia się na krytyce tradycyjnych sojuszników w Europie, ostrzegając, że kontynent stoi w obliczu „cywilizacyjnego wymazania”. Zapisy te wzmocniły przekonanie, że Amerykanie nie chcą już pełnić roli gwaranta bezpieczeństwa.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.