Łukaszenka uwolni Poczobuta?
Dążenie administracji Trumpa do uwolnienia więźniów jest elementem kampanii mającej na celu ocieplenie stosunków z Białorusią w zamian za złagodzenie sankcji
Amerykanie przygotowują się do kolejnego porozumienia z Białorusią. Tym razem reżim Alaksandra Łukaszenki miałby uwolnić co najmniej 100 więźniów politycznych, wśród których – być może – znalazłby się także Andrzej Poczobut. – Biorąc pod uwagę niedawne otwarcie przejścia granicznego w Bobrownikach, które zostało zamknięte (w 2023 r. – red.) w związku z wydaniem wyroku politycznego na Poczobucie, jego uwolnienie wydaje się uzasadnione – mówi DGP Paweł Łatuszka, zastępca liderki białoruskiej opozycji Swiatłany Cichanouskiej w Zjednoczonym Gabinecie Przejściowym. Ale – jak podkreśla – ostateczna lista zależy wyłącznie od Łukaszenki. – Ta postać jest nieprzewidywalna, może zmienić zdanie w każdej chwili – tłumaczy. Przywódca Białorusi prowadzi jego zdaniem grę i waży, ile wart jest dany więzień polityczny. – Dla niego to jest towar, on nimi handluje. Zastanawia się, kto w danym momencie może być najdroższy? I co może dzięki temu ugrać? – opowiada Łatuszka.
Największa jak dotąd fala zwolnień więźniów w Białorusi odbyła się we wrześniu i objęła 52 osoby. Zachodnie organizacje praw człowieka szacują, że Mińsk przetrzymuje ponad 1000 więźniów politycznych, w tym byłych kandydatów na prezydenta oraz laureatów Nagrody Nobla.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.