Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Mężowi grozi śmierć w areszcie

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Mąż w środę przeszedł kryzys nadciśnieniowy, miał ciśnienie 220 na 160. To dla niego bardzo wysoka wartość, do tej pory ciśnienie skurczowe nie przekraczało 180. Mąż wymaga natychmiastowej hospitalizacji, bo powtórny kryzys może wywołać wylew i zagrozić jego życiu. Oni tego nie zrobili. Po prostu wezwali lekarza, dali lekarstwa i pozostawili w celi.

Nie. Doktor jest wzywany w razie potrzeby, a nie na prośbę zatrzymanego. W środę też lekarza zaalarmował współwięzień (razem z mężem w celi w "Amerykance" przebywa pięć osób). Lekarz poradził mężowi, by ten sam sobie mierzył ciśnienie i pilnował, czy nie jest zbyt wysokie.

Profilaktycznie brał pigułki, nie dopuszczając do skoków ciśnienia. Jednak od momentu pobicia przez milicję przez tydzień był ich pozbawiony. Teraz pozwolono nam przekazać mu leki. Ale jest już za późno na profilaktykę, teraz trzeba go leczyć.

Nie, nikt nawet o tym nie wspomniał. Ostatni raz widziałam go 19 grudnia w szpitalu po pobiciu, a przed jego zabraniem do aresztu. Zresztą przez pierwszy tydzień nawet adwokatów do niego nie dopuszczano. Wcześniej wszyscy zatrzymani znajdowali się w izolacji.

A teraz władze grożą adwokatom odebraniem licencji, oskarżając o podawanie fałszywych informacji...

Tak, tylko dlatego, że powiedzieli publicznie, że mąż miał kryzys. To niewyobrażalne.

Trudno oczekiwać od władzy sprawiedliwości. W rzeczywistości nie ma żadnych dowodów na prawdziwość zarzutów. Nie ma podstaw do postawienia takiego zarzutu żadnemu z zatrzymanych. Rozbicie szyb w siedzibie rządu (co posłużyło za pretekst do stłumienia protestów - red.) zaplanowały i zrealizowały władze, a mąż w tym czasie przebywał w mińskim szpitalu po pobiciu. Udało się nawet zidentyfikować ze zdjęć prowodyra rzekomego szturmu, którym okazał się człowiek ze specnazu. Według mnie powinniśmy zrobić wszystko, by umiędzynarodowić śledztwo w tej sprawie. Zbieramy właśnie podpisy od członków rodzin zatrzymanych i obrońców praw człowieka pod apelem w tej sprawie, który chcemy wysłać władzom Unii Europejskiej, Stanów Zjednoczonych i Rosji.

Rozmawiał Michał Potocki

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.