Afryka miejscem kolejnego historycznego pojedynku?
26 lat po słynnej gali The Rumble in the Jungle w Afryce może dojść do kolejnego wielkiego wydarzenia bokserskiego.
Mistrz świata wagi ciężkiej WBA David Haye chce walczyć o unifikację tytułu z czempionem WBC Witalijem Kliczką w Gabonie.
To była największa, najbardziej spektakularna i najwspanialsza walka w historii boksu. 30 października 1974 r. na stadionie w stolicy Zairu Kinszasie Muhammad Ali znokautował George’a Foremana, odbierając mu tytuł mistrza świata. Na pomysł zorganizowania pojedynku wpadł Don King, który skusił obydwu bokserów astronomicznym na tamte czasy horonarium - po 5 mln dol. Dzięki temu stał się najbardziej znanym i wpływowym promotorem boksu zawodowego na świecie.
Teraz śladami Alego chciałby pójść Haye. - Oczywiście chciałbym bronić tytułu w ojczyźnie, ale jako mistrz świata wagi ciężkiej chciałbym walczyć na wszystkich kontynentach. Ali jest moim wielkim bohaterem. Gdybym mógł zrobić coś takiego jak on, zrobiłbym to z ogromną radością. Może uda się nam pokazać drugą Rumble in the Jungle - powiedział brytyjski bokser, który mistrzowski pas zdobył, gdy pokonał w listopadzie rosyjskiego wielkoluda Nikołaja Wałujewa.
Według Daily Mail obydwaj bokserzy mieliby zarobić w sumie 30 mln funtów. Agenci Brytyjczyka prowadzą już negocjacje z prezydentem Gabonu na temat organizacji walki, a niedługo pomoże im on sam. - Za miesiąc wybieram się do Angoli na Puchar Narodów Afryki i przy okazji będę kontynuował rozmowy - zdradził Brytyjczyk.
Problem w tym, że Haye’owi daleko do sławy Alego i Foremana. Poza Wielką Brytanią jest on raczej mało znany i porównanie do Rumble in the Jungle jest absolutnie na wyrost. Nie wiadomo więc, czy będą chętni, żeby zapłacić za ten pojedynek tak duże pieniądze.
Jednak nawet jeśli nie spełnią się marzenia Haye''a o walce na kontynencie afrykańskim, to sam pojedynek jest prawdopodobny. W rankingach najbardziej oczekiwanych wydarzeń bokserskich w roku 2010 walka o unifikację tytułu między Brytyjczykiem a starszym z braci Kliczków zajmuje drugie miejsce po pojedynku Manego Pacquiao z Floydem Mayweatherem juniorem.
Ta druga walka, określana mianem pojedynku wszech czasów, ostatnio stanęła pod znakiem zapytania. Powodem jest spór o sposób dokonania badań antydopingowych. - Koniec, kropka. Nie będzie tej walki - powiedział nawet promotor Pacquiao Bob Arum, a Filipińczyk groził Mayweatherowi procesem za pomawianie go o doping. W niedzielę obydwie strony powróciły jednak do rozmów. Trudno się dziwić. Obydwaj bokserzy mają za nią otrzymać nawet po 45 mln dol.
rop
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu