Schumacher znów wśród przyjaciół
Po tygodniach spekulacji i domysłów wreszcie wiadomo na pewno - Michael Schumacher podpisał kontrakt z Mercedesem.
Niemiec będzie najstarszym kierowcą w stawce i największym magnesem dla publiczności i sponsorów na torach Formuły 1.
Siedmiokrotny mistrz świata wraca do rywalizacji po trwającej trzy lata emeryturze. Jedenaście dni przed swoimi 41. urodzinami podpisał w fabryce Mercedesa w Brackley trzyletni kontrakt, który tylko w przyszłym sezonie zapewni mu 7 milionów euro.
- Tak naprawdę nigdy nie opuściłem toru wyścigowego. Teraz czuję w sobie energię, którą zbierałem przez trzy lata. Bawiłem się trochę na motocyklach, a teraz jestem już gotowy na coś poważniejszego - zapowiedział Schumacher.
Właśnie te zabawy na motocyklach uniemożliwiły mu powrót na tor w zeszłym sezonie - doznał kontuzji szyi. Przez to nie zastąpił rannego Felipe Massy w swoim poprzednim teamie Ferrari (był jego konsultantem). Podobno był zdruzgotany negatywnym wynikiem badania. Ale tamten powrót miał być tylko tymczasowy.
- Teraz razem nie mówimy o jednorazowym wybryku. A z szyją nie mam już żadnych problemów - zapewnia Niemiec. Z jego powrotem wiążą się wielkie nadzieje całego środowiska. Wszystko wskazuje na to, że Mercedes będzie w przyszłym sezonie potęgą. Ogłoszono go niemieckim dream teamem, kiedy tylko koncern samochodowy zdecydował się wykupić Brawn GP - zespół, który zgarnął w minionym sezonie oba tytuły mistrzowskie. Zwycięzca z kategorii kierowców Jenson Button wkrótce odszedł do McLarena - nie zatrzymywano go zbyt gorliwie, szefem teamu pozostał za to Ross Brawn. To on ściągnął do siebie Schumachera.
- Dostałem telefon od Rossa na początku listopada. Pytał, czy nie chciałbym znów się ścigać. Mówił, że będzie w to zaangażowany Mercedes. Jedyny powód mojego powrotu to starzy przyjaciele z tej firmy - mówił Schumacher, który w młodości był testowym kierowcą Mercedesa. Brawna też zna doskonale, miał go u swego boku w drodze po wszystkie tytuły - najpierw w Benettonie, potem w Ferrari.
Najbardziej utytułowany kierowca w historii, team fabryczny, menedżerowie z doświadczeniem w wygrywaniu, zaplecze finansowe (kontrakt z Petronas) - to brzmi jak przepis na sukces. Nic dziwnego, że Schumacher nie obawia się, że jego legenda straci blask. - Jedynym celem dla takiego teamu może być walka o mistrzostwo - stwierdził Schumacher. Miejsce w drugim bolidzie Mercedesa zajmie Nico Rosberg.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu