W skrócie
Dzięki pieniądzom z Polski mógł funkcjonować jeden z najbitniejszych i największych oddziałów czeczeńskich radykalnych islamistów - spekuluje rosyjski dziennik Kommiersant. Nieznany sponsor przekazuje rzekomo 50 tys. dol. miesięcznie na funkcjonowanie grupy emira Czyngischana Giszajewa, ukrywającego się wraz ze swoim oddziałem w lasach na pograniczu Czeczenii i Inguszetii. Sprawa wyszła na jaw, po tym jak oddział czeczeńskiego MSW próbował w piątek schwytać księgową grupy przed bankiem, w którym wypłacane były fundusze z Polski. Osaczona przez funkcjonariuszy kobieta zdetonowała granat, który miała ze sobą. Obecnie ciężko ranna znajduje się w szpitalu w Astrachaniu. Zatrzymano też dwóch towarzyszących jej mężczyzn.
W czwartek rosyjski prezydent Dmitrij Miedwiediew po raz pierwszy złoży wizytę w Watykanie. Jego audiencja u papieża ma potrwać około pół godziny, a jej najważniejszym tematem będzie prawdopodobnie podniesienie rangi relacji dyplomatycznych. Rzecznicy Kremla zapewniają, że prezydent nie ma zamiaru interweniować w sprawach związanych z dialogiem między katolikami a wyznawcami prawosławia.
Natężenie przemocy w Iraku spadło do poziomu nienotowanego od marca 2003 r., czyli od obalenia reżimu Saddama Husajna. W listopadzie w aktach przemocy zginęło 122 Irakijczyków, w tym 88 cywilów.
mj
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu