Rany na twarzy wartej miliony
W tajemniczym wypadku Tigera Woodsa bardziej niż jego zdrowie może ucierpieć nieskazitelny wizerunek najwyżej opłacanego sportowca świata. Stłuczona głowa to nic w porównaniu z tym, że wyszła na jaw niepokojąca informacja z życia prywatnego
Tiger Woods, jeden z najbardziej utytułowanych golfistów świata, trafił do szpitala na wpół przytomny, z obrażeniami twarzy. Cadillac escalader, którym jechał, uderzył w drzewo i hydrant. Wszystko wydarzyło się w piątek nad ranem tuż obok jego domu w Isleworth, luksusowej zamkniętej dzielnicy Orlando, gdzie mieszka także kilku innych słynnych sportowców. Być może któryś z nich zadzwonił pod numer alarmowy.
Policjanci wezwani na miejsce znaleźli Woodsa leżącego na ziemi, pochylona nad nim siedziała bardzo zdenerowoana Elin, jego piękna szwedzka żona. Poinformowała stróżów porządku, że musiała użyć kija golfowego, żeby strzaskać tylne okno samochodu i wydostać męża. Po opatrzeniu ran Woods został wypisany ze szpitala, ale aż do niedzieli rano policjantom nie udało się poznać jego wersji wydarzeń. Kilkakrotnie próbowali zebrać jego zeznania, ale Woods z jakichś powodów unika tej rutynowej procedury w dochodzeniach dotyczących wypadków drogowych.
Przedłużające się milczenie Woodsa wywołało na świecie reakcję odwrotnie proporcjonalną. W ciągu 36 godzin od zdarzenia w internecie i prasie drukowanej na całym świecie pojawiło się ponad 3 tys. artykułów na ten temat, zawierających różne spekulacje i pytania. Dlaczego Woods wyjeżdżał z domu o godz. 2.25 w nocy? Może między małżonkami doszło do kłótni? Może kij golfowy w ręku Elin wcale nie znalazł się w celach ratunkowych? Być może to nie zderzenie z drzewem spowodowało rany na twarzy Woodsa? Blogerzy i dziennikarze na całym świecie natychmiast połączyli dziwne doniesienia o wypadku Woodsa z opublikowanym niedawno w amerykańskim tygodniku brukowym National Enquirer artykułem o rzekomym romansie golfisty z Rachel Uchitel. Ta organizatorka imprez z Nowego Jorku, której zdarzało się już podrywać żonatych celebrytów, przed dwoma tygodniami miała być w Melbourne, gdzie Woods rozgrywał turniej. Liczne zdjęcia Uchitel w bikini należą do najczęściej poszukiwanych materiałów w internecie. Mało kto zwracał uwagę na jej zaprzeczenia, aby miała z Woodsem cokolwiek wspólnego.
Intensywniej niż mnożący domysły plotkarze pracowali chyba tylko spece od wizerunku, którzy od początku kariery gęstym szpalerem oddzielali Woodsa od normalnego życia. Woods jest najwyżej opłacanym sportowcem świata, według magazynu Forbes będzie pierwszym w świecie sportu miliarderem, zarabia blisko dwa miliony tygodniowo, nawet jeśli akurat nie gra w golfa. Mało jest cenniejszych rzeczy na świecie niż wizerunek Woodsa i coś takiego miałoby ucierpieć przez małżeńską kłótnię? Brak wiadomości z obozu Woodsa to nic innego jak granie na zwłokę. W tym czasie specjaliści od marketingu z pewnością gorączkowo starają się rozpracować sytuację kryzysową, w której się znaleźli. Dla nich sytuacja jest znacznie bardziej poważna niż spokój i dobrobyt rodziny Woodsa, którą poza Elin tworzą 2-letnia Sam Alexis i urodzony w lutym Charlie Axel.
To, że Woods zostanie ikoną, było wiadome niemal od jego debiutu. Ostatnich niedowiarków przekonał, kiedy rok po przejściu na zawodowstwo jako najmłodszy golfista w historii, w wieku 21 lat i 3 miesięcy, wygrał turniej Masters (jeden z golfowego wielkiego szlema). Pozycję na świecie miał mu zapewnić nie tylko talent, ale też niezwykła mieszanka krwi płynącej w jego żyłach. Jego ojciec był w połowie Afroamerykaninem, po jednej czwartej Chińczykiem i Indianinem. Matka jest pół Tajką, ćwierć Chinką i ćwierć Holenderką. Mógł być bohaterem na całym świecie. Reszta była zadaniem menedżerów, agentów i specjalistów od PR. Wykonali dobrą robotę - dotychczas o genialnym golfiście było wiadomo dokładnie tyle, ile chcieli. Sztab specjalistów szybko wyciągał wnioski z potknięcia, jakie przytrafiło się na początku. Od kiedy 12 lat temu dziennikarz magazynu GQ opublikował świński dowcip opowiedziany mu przez Woodsa, skończyły się czasy indywidualnych wywiadów przeprowadzanych w luźnej atmosferze. Od tamtej pory ze sztywnych spotkań przygotowanych przez agentów prasowych wiało nudą, ale wszystko było pod kontrolą.
Życie Woodsa było produktem, który miał się dobrze sprzedawać - piękna żona z dwójką małych dzieci, przyjaźń z Federerem, wielki szacunek do ojca Earla. Twarz Woodsa zna chyba każdy mieszkaniec ziemi - nawet w Polsce, gdzie golf nie należy do najpopularniejszych dyscyplin, emitowano spoty reklamowe z jego udziałem. Ale mało jest równie znanych ludzi, którzy pozostawali taką tajemnicą. Ochrona życia prywatnego stała się dla niego obsesją. Kwintesencją tego jest 155-metrowy jacht, który nazwał "Privacy". Uwielbiał dalekie rejsy, bo "ryby nie proszą go o autografy". Firma, która wyprodukowała jacht, popełniła błąd - wykorzystała zdjęcie słynnego klienta w materiałach promocyjnych. Zapłaciła mu za to 1,6 mln dol. Nie był to jedyny proces, którym Woods odstraszał intruzów. Podobnie skończyła się publikacja sfingowanych rozebranych zdjęć jego żony przed turniejem Ryder Cup w Irlandii w 2006 r.
Nie wiadomo, czy wypadek Woodsa to rzeczywiście skandal obyczajowy, czy tylko tak chce go widzieć spragniona krwistych informacji publiczność. Wiadomo natomiast, że najbliższe tygodnie nie będą łatwe dla Woodsa.
zarobi w tym roku Tiger Woods, najlepiej opłacany sportowiec świata
według magazynu Forbes sięgną zarobki Woodsa do 2010 roku
zarobków golfisty pochodzi z kontraktów reklamowych m.in. z Nike, GM
@RY1@i02/2009/233/i02.2009.233.000.0020.101.jpg@RY2@
Życie Tigera i Elin Woods wydawało się sielanką, ale być może właśnie żona odpowiada za pobicie golfisty
AP
Marta Mikiel
marta.mikiel@infor.pl
wł. Eldrick Woods, ur. 1975 r w Kalifornii. Wygrał 71 turniejów golfowych z cyklu PGA, w tym 14 wielkoszlemowych
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu