Rany na twarzy wartej miliony
W tajemniczym wypadku Tigera Woodsa bardziej niż jego zdrowie może ucierpieć nieskazitelny wizerunek najwyżej opłacanego sportowca świata. Stłuczona głowa to nic w porównaniu z tym, że wyszła na jaw niepokojąca informacja z życia prywatnego
Tiger Woods, jeden z najbardziej utytułowanych golfistów świata, trafił do szpitala na wpół przytomny, z obrażeniami twarzy. Cadillac escalader, którym jechał, uderzył w drzewo i hydrant. Wszystko wydarzyło się w piątek nad ranem tuż obok jego domu w Isleworth, luksusowej zamkniętej dzielnicy Orlando, gdzie mieszka także kilku innych słynnych sportowców. Być może któryś z nich zadzwonił pod numer alarmowy.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.