Muzułmanie: nie zabraniajcie nam budowy minaretów
Szwajcarscy muzułmanie zaprosili wczoraj wyznawców innych religii do odwiedzenia meczetów.
Dzień otwartych drzwi miał przekonać Helwetów, że islam nie ma wojowniczych zamiarów. Za trzy tygodnie będą oni głosować w referendum nad zakazem budowy minaretów.
Spotkania odbyły się w 12 kantonach. - Mamy nadzieję, że spotkania przyczynią się do dialogu i lepszego zrozumienia - mówił Hisham Maizar, szef największej organizacji muzułmańskiej w Szwajcarii.
Referendum zostało zwołane z inicjatywy największej partii w parlamencie - prawicowo-populistycznej Szwajcarskiej Partii Ludowej (SVP). Dodatkowe - oprócz samego przedmiotu głosowania - kontrowersje budzą wyborcze plakaty SVP przedstawiające kobietę ubraną w czarną, zasłaniającą całe ciało burkę na tle flagi Szwajcarii gęsto pokrytej minaretami, które przypominają pociski. Część kantonów zabroniła ich umieszczania w miejscach publicznych.
SVP przekonuje, że minarety są symbolem rosnącego w siłę islamu. Jednak inicjatywa raczej przepadnie w referendum. Według przeprowadzonego w zeszłym tygodniu sondażu za zakazem opowiada się 34 proc. badanych, przeciwko jest 53 proc.
W liczącej 7,8 mln obywateli Szwajcarii mieszka ponad 400 tys. muzułmanów, głównie z Turcji, Bośni i Albanii. Mają oni do dyspozycji 200 meczetów i sal modlitwy, z których tylko przy czterech są minarety. SVP przekonuje jednak, że budowa kolejnych jest tylko kwestią czasu i przypomina, że w ciągu ostatnich 30 lat liczba muzułmanów zwiększyła się siedmiokrotnie.
bjn
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu