Bośniacka Żelazna Dama opuściła więzienie
Trybunał haski uznał wczoraj, że proces Radovana Karadżicia może się toczyć pod jego nieobecność. Tymczasem na wolność wyszła była prezydent bośniackich Serbów Biljana Plavszić.
Wczoraj 79-letnia Plavszić opuściła więzienie w Szwecji, gdzie odbywała karę więzienia za ludobójstwo oraz zbrodnie wojenne popełnione podczas wojny w Bośni w latach 1992 - 1995, i odleciała do Belgradu. Niegdyś skrajna nacjonalistka, nazywana też Żelazną Damą, została zwolniona przedterminowo: odsiedziała jedynie nieco ponad sześć i pół roku z zasądzonych 11 lat więzienia.
Na przedterminowe zwolnienie wpłynęły prawdopodobnie jej współpraca z trybunałem haskim, dobre sprawowanie oraz poważne kłopoty ze zdrowiem. Sędziwa Plavszić była w ostatnich latach kilkakrotnie przewożona do szpitala z uwagi na problemy z oddychaniem.
Poza tym jako jedyna z najwyższych bałkańskich polityków, którzy stanęli przed trybunałem, przyznała się do winy i zaapelowała do Radovana Karadżicia i generała Ratko Mladicia, by oddali się w ręce trybunału.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu