Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Podwodne posiedzenie rządu Malediwów

1 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Rząd Malediwów w niecodzienny sposób próbował zwrócić uwagę świata na problem ocieplenia klimatu. W sobotę prezydent oraz ministrowie... obradowali pod wodą.

- Chcemy dowieść, że Malediwy będą pierwszą ofiarą podniesienia się poziomu wód w oceanach. Nie robimy tego dla siebie, robimy to dla całego świata - powiedział tuż przed zanurzeniem prezydent Muhamed Naszid ubrany w strój płetwonurka.

Wraz z szefami wszystkich 13 resortów zanurzył się na głębokość 6 metrów w lagunie koło wyspy Girifushi, by przyjąć deklarację wzywającą świat do podpisania klimatycznego porozumienia na grudniowym szczycie ONZ w Kopenhadze.

Nowe porozumienie od 2012 roku ma zastąpić protokół z Kioto. Jednak próba wynegocjowania nowych limitów emisji dwutlenku węgla, gazu mającego odpowiadać za globalne ocieplenie, idzie wyjątkowo opornie. Przeciwne proponowanym zmianom cały czas są Stany Zjednoczone, choć prezydent Barack Obama podczas kampanii wyborczej obiecywał zerwanie z twardą antyekologiczną polityką George’a W. Busha.

Sytuacja Malediwów rzeczywiście jest dramatyczna. Większość z ponad 1100 wysepek ledwo wystaje ponad poziom Oceanu Indyjskiego. Jeśli poziom wody podniesie się o pół metra, znikną z powierzchni ziemi. Dlatego już w ubiegłym roku prezydent Malediwów zapowiedział zbiórki pieniędzy na kupno nowej ojczyzny. Jeśli globalne ocieplenie zagroziłoby zalaniem kraju, zamierza kupić ziemię dla 400 tys. swoich rodaków w południowych Indiach.

, bbc, ap

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.