Polski dyplomata ofiarą pioruna
Ambasador Polski w Czarnogórze trafił do szpitala, po tym jak został trafiony przez piorun. W niedzielę był operowany. Współpracownicy ambasadora twierdzą, że jego stan się poprawia.
Informację o wypadku polskiego dyplomaty jako pierwsza podała agencja Associated Press. Jarosław Lindenberg w niedzielę po południu z poparzeniami i złamaniem ręki trafił do szpitala. Przeszedł operację. - Ambasador czuje się już lepiej. Mamy nadzieję, że niedługo wróci do pracy - poinformowała polska ambasada w Czarnogórze.
Jak podają tamtejsze media, Jarosław Lindenberg był w grupie 11 osób uczestniczących we wspinaczce na jeden ze szczytów w środkowej Czarnogórze.
Piorun zabił czarnogórskiego wspinacza Andreja Tomovicia. Polskiego dyplomatę i jeszcze jedną osobę ranił.
Jarosław Lindenberg jest absolwentem Uniwersytetu Warszawskiego. W 1986 roku obronił doktorat na temat historiozofii Bolesława Limanowskiego. W Ministerstwie Spraw Zagranicznych pracuje od początku lat dziewięćdziesiątych. To jemu powierzona została pionierska misja zbudowania naszych placówek na Łotwie i w Estonii. W latach 1992 - 1997 był ambasadorem w Rydze (Łotwa). Później trafił do Sofii (1998 - 2003 rok). Od 2008 roku jest ambasadorem tytularnym w Podgoricy.
tvn24, monk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu