Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Spektakularny zamach w Kabulu

3 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

Afgańscy talibowie dokonali wczoraj ataku na ambasadę Indii położoną w silnie strzeżonej dzielnicy Kabulu. Wczoraj w eksplozji samochodu-pułapki zginęło 17 osób, a ponad 80 zostało rannych.

To już drugi zamach na indyjską placówkę. Po raz pierwszy rebelianci uderzyli w nią w lipcu ubiegłego roku. Do zamachu doszło w porannych godzinach szczytu.

- Wybuch nastąpił po godz. 8, gdy tylko otworzyłem sklep. Podmuch eksplozji rzucił mnie na ziemię i straciłem przytomność. Ocknąłem się po chwili. Słyszałem krzyki okaleczonych ludzi, wszędzie w powietrzu unosił się pył - opowiadał agencji Associated Press 21-letni Nadżibullah.

Według relacji świadków siła bomby była potężna - powybijała szyby w oknach domów stojących nawet kilometr od placówki. Do zamachu natychmiast przyznali się talibowie. Poinformowali, że to ich bojownik zaparkował załadowaną materiałami wybuchowymi toyotą corollą w pobliżu ambasady. W samej placówce nikt nie zginął. Zamachowiec nie mógł się do niej zbliżyć, bo po ubiegłorocznym ataku, w którym zginęło ponad 60 osób, na drodze do placówki zostały ustawione betonowe zapory.

Talibowie w oświadczeniu nie podali przyczyn ataku na przedstawicielstwo Indii. Ale niemal natychmiast pojawiły się przypuszczenia, że za zamachem mogą stać pakistańskie służby specjalne ISI. Tajemnicą poliszynela jest to, że wspierają one islamskich ekstremistów w całym regionie. Zdaniem analityków Pakistan jest przekonany o tym, że zachodnia koalicja wcześniej czy później wycofa się spod Hindukuszu, a wówczas władze w Afganistanie przejmą sprzyjający pułkownikom w ISI talibowie.

Na oskarżenia o inspirowanie wczorajszego ataku natychmiast zareagował Pakistan. - Każdy atak terrorystyczny, jak ten w Kabulu, powinien wzmacniać naszą walkę z tym zagrożeniem - powiedział rzecznik pakistańskiego MSZ Abdul Basit.

Piotr Czarnowski

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.