Po bankructwie... baby boom
To najbardziej nieoczekiwany efekt kryzysu gospodarczego. Islandia, która jesienią ubiegłego roku stanęła na krawędzi bankructwa, przeżywa obecnie baby boom. "Kreppa babies", czyli kryzysowe dzieci, spowodowały, że liczba tegorocznych narodzin już teraz jest o 3,5 proc. większa niż w takim samym okresie 2008 r.
Wyjątkowo duża liczba narodzin w ostatnich tygodniach jest dość powszechnie łączona z kompletnym załamaniem sektora bankowego przed prawie rokiem. Zdaniem jednych, w sytuacji gdy bezrobocie na wyspie wzrosło do 9 proc., ludzie mają więcej czasu dla siebie, inni sugerują, że jest efekt odreagowania emocji wywołanych przez traumatyczny kryzys.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.