Lizbona musi naprawić rynek pracy
Sandra Borges, 37-letnia asystentka produkcji, pracowała w pełnym wymiarze godzin w kilku lizbońskich firmach, od kiedy ukończyła 18 lat, ale nigdy nie miała prawa do płatnego urlopu, zwolnienia lekarskiego lub zasiłku dla bezrobotnych. Można ją zwolnić z dnia na dzień.
Te problemy dotyczą jej i setek tysięcy innych portugalskich pracowników na czasowych kontraktach, w tym ponad połowy wszystkich zatrudnionych poniżej 25. roku życia. To efekt lokalnego prawa pracy, które rząd w Lizbonie musi, zdaniem wielu, zliberalizować.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Pozostało 91% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.