Posłowie marzną, bo nie zapłacili ciepłowni
Na Ukrainie wszyscy traktowani są równo. Nie płacisz, marzniesz - zasada ta dotyczy nawet najwyżych władz kraju. Rada Najwyższa nie uregulowała zaległych należności, więc elektrociepłownia odcięła ją od dostaw ciepła i ciepłej wody. Wczoraj w sali posiedzeń było tak zimno, że zmarznięci deputowani musieli wcześniej zakończyć obrady.
- Zadłużenie Rady Najwyższej wynosi około miliona hrywien (równowartość 390 tysięcy złotych) - przyznał deputowany Wołodymyr Makajenko. Jak się okazało, firma ciepłownicza Kyjiwenerho nie skorzystała bowiem z okazji, by zdobyć sobie przyjaciół wśród posłów. Jej przedstawiciel tłumaczył, że przedsiębiorstwo zmuszone było odciąć obradującym parlamentarzystom dostawy ciepła i ogrzewania, bo władze miejskie są mu dłużne za gaz okrągły miliard hrywien (około 390 milionów złotych).
Informacja ta doda być może otuchy niemal dwu milionom zwykłych mieszkańców Kijowa, którym, jak alarmują lokalne ukraińskie media, także odcięto dostawy z powodu zadłużenia.
Wczoraj po południu temperatura w Kijowie wynosiła minus 11 stopni. W nocy słupek rtęci miał spaść do minus 16.
mw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu