Meksykańscy narkobaroni w kłopocie
134 tony marihuany poszły z dymem w meksykańskiej Tijuanie tuż przy granicy ze Stanami Zjednoczonymi. Rekordowa partia narkotyku została przechwycona w poniedziałek w wyniku wspólnej akcji wojska i policji Meksyku. Konopne ognisko nie wróży meksykańskim narkobaronom niczego dobrego. Z jednej strony gangi narkotykowe są coraz silniej naciskane przez władze Meksyku. Z drugiej wkrótce mogą stracić najważniejszy rynek zbytu - Kalifornię. Mieszkańcy stanu w listopadzie mają głosować w referendum w sprawie legalizacji marihuany. W razie powodzenia inicjatywy (sondaże dają równe szanse zwolennikom i przeciwnikom pomysłu), Meksykanie przestaną się liczyć na kalifornijskim rynku, ponieważ mieszkańcy stanu będą mogli hodować rośliny na własną rękę.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.