W skrócie
Mimo rekordowo licznych manifestacji przeciw reformie emerytalnej prezydent Nicolas Sarkozy powtórzył wczoraj, że nie zamierza się wycofać z uchwalonych już zmian francuskiego prawa. We wtorek na ulice Francji wyszło, według rozbieżnych źródeł, od 1,2 do 3,5 mln przeciwników podniesienia wieku minimalnego emerytalnego z 60 do 62 lat i granicy, po której można ubiegać się o pełną emeryturę, z 65 do 67 lat.
Pracownicy greckich kolei państwowych (OSE) przerwali wczoraj pracę na trzy godziny, a związkowcy zapowiedzieli na dziś 24-godzinny strajk w proteście przeciwko planowanej prywatyzacji ich zakładu. Dziś parlamentarna komisja ma analizować projekt ustawy o restrukturyzacji OSE przed głosowaniem w tej sprawie, planowanym na początek listopada. Projekt przewiduje, że przedsiębiorstwo, które rocznie ma deficyt ponad 10 mld euro, ma zostać podzielone na dwie jednostki. 49 proc. udziałów ma trafić do inwestora prywatnego, a w rękach państwa zostanie spółka, która będzie zarządzać infrastrukturą.
Na Litwie ruszyła tegoroczna akcja zbierania zniczy na rzecz jednego z najstarszych polskich cmentarzy, wileńskiej Rossy. Zdaniem organizatorów 90 proc. grobów na Rossie nie ma bliskich, którzy by się nimi opiekowali, i na święta zazwyczaj pozostają one bez światełka. W ubiegłym roku zebrano ponad 8 tys. zniczy.
Sześć osób zginęło, a jedna została ranna w zderzeniu pięciu samochodów, do którego doszło wczoraj rano w obwodzie żytomierskim na środkowej Ukrainie. Informacja jest tym bardziej tragiczna, że środa była na Ukrainie dniem żałoby narodowej, ogłoszonej w związku ze śmiercią 43 osób, które zginęły dzień wcześniej w wypadku na niestrzeżonym przejeździe kolejowym w obwodzie dniepropietrowskim.
Węgierska huta aluminium, w której 4 października doszło do wycieku toksycznej substancji, wznowi produkcję w czwartek lub piątek. W wyniku katastrofy zginęło 9 osób. Decyzja ma pokazać, że niebezpieczeństwo zostało już opanowane.
O ponad jedną trzecią wzrosła wartość łapówek w Rosji w 2010 roku. Według danych prokuratora generalnego Rosji średnia wartość wyniosła ok. 30,5 tys. rubli (2,9 tys. złotych). To cios w wizerunek rosyjskiego prezydenta Dmitrija Miedwiediewa, który uczynił z okiełznania szalejącej korupcji sprawę priorytetową. W publikowanym co roku Indeksie Percepcji Korupcji opracowanym przez Transparency International (TI) Rosja zajęła 146. miejsce na 180 krajów.
rw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu