Robert Gates opuszcza Obamę
Sekretarz obrony Robert Gates zapowiedział, że chce przejść na emeryturę na początku przyszłego roku. To kolejna znacząca rezygnacja w ekipie Baracka Obamy.
Wtedy też z Waszyngtonu do rodzinnego Chicago zamierza wyjechać jeden z głównych doradców prezydenta, David Axelrod. Realna jest też dymisja rzecznika Białego Domu Roberta Gibbsa. Pod koniec zeszłego tygodnia swoją rezygnację ogłosił szef prezydenckiej administracji Rahm Emmanuel. Poszedł w ślady doradcy ds. bezpieczeństwa gen. Jamesa Jonesa. Obama stracił też niemal całą ekipę doradców ekonomicznych. Ze stanowiska zrezygnowali autorzy planu stymulacji gospodarki Larry Summers, Christina Romer i Peter Orszag.
Gibbs tłumaczy, że zmiany kadrowe to wynik niezwykle wycieńczającej pracy ekipy Obamy w ostatnich dwóch latach. Jego zdaniem współpracownicy prezydenta byli zajęci przez siedem dni w tygodniu po 12 - 13 godzin dziennie.
Ale zdaniem amerykańskich mediów odnowienie ekipy zapowiada coś poważniejszego: zmianę polityki Białego Domu. W ten sposób Obama, dla którego poparcie spadło w ciągu roku z 70 do 40 proc., będzie próbował odzyskać utraconych zwolenników.
Najpoważniejsza zmiana kursu może nastąpić w polityce gospodarczej. Prezydent zaczyna bowiem dostrzegać, że uruchomiony w lutym 2009 r. pakiet stymulacyjny pogrążył USA w długach, ale nie zdołał trwale zdynamizować wzrostu gospodarczego.
"Los Angeles Times" uważa, że Obama pogodził się już z utratą większości w Kongresie po listopadowych wyborach. Dlatego w drugiej części kadencji chce się skoncentrować już nie na forsowaniu spektakularnych inicjatyw ustawodawczych, lecz wdrażaniu przyjętych reform (np. regulacji rynku finansowego). A do tego bardziej potrzebni mu są technokraci niż politycy o silnej pozycji w amerykańskim parlamencie.
J.Bie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu