Brakuje pieniędzy na remonty dróg
Fatalny stan infrastruktury transportowej może w dłuższej perspektywie zachwiać podstawami gospodarki Stanów Zjednoczonych.
Do takiego wniosku doszło w opublikowanym raporcie 80 czołowych amerykańskich specjalistów z dziedziny transportu, w tym dwóch byłych sekretarzy ds. transportu w administracjach George’a Busha seniora i George’a Busha juniora. Eksperci uważają wręcz, że amerykańskie inwestycje w sieć transportu dalece odstają od tych europejskich, chińskich, a nawet rosyjskich. Aby na dobre nie zostać w tyle, wzywają oni do dwukrotnego zwiększenia wydatków infrastrukturę drogową, kolejową i lotniczą - do poziomu 262 mld dol. rocznie. Raport wymienia źródła finansowania nowych projektów. Na krótką metę zaleca zwiększenie federalnego podatku od benzyny, który od 17 lat nie był podnoszony i wynosi 18,4 centa za galon. Pieniędzy na remonty i budowę dróg brakuje, bo nie dość, że stawka podatku od lat tkwi na tym samym poziomie, to jeszcze silniki samochodowe stały się w ciągu dwóch ostatnich dekad bardziej oszczędne. Ale w dłuższym okresie, jak ostrzegają eksperci, amerykańscy kierowcy powinni się przygotować na wprowadzenie opłat za korzystanie z autostrad federalnych. "Już dwa centy pobierane za przejechaną milę wystarczyłyby na sfinansowanie inwestycji w dłuższym okresie" - czytamy w raporcie.
Na początku września prezydent Barack Obama przedstawił projekt ustawy o przeznaczeniu 50 mld dol. na inwestycję w infrastrukturę transportową. Według raportu to zdecydowanie za mało.
pw
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu