Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Świat

Sarkozy tnie wydatki i dołuje w sondażach

2 lipca 2018
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę

RZĄD FRANCJI chce zaoszczędzić łącznie 100 mld euro do 2013 r. Szykuje zwolnienia urzędników i podwyżki podatków

Zaproponowany wczoraj przez rząd budżet na 2011 rok zakłada największą redukcję wydatków państwa od 50 lat. Tylko w 2011 roku mają zostać one ograniczone o 47 mld euro, a do 2013 roku łącznie o 100 mld euro. W ten sposób rząd chce ściąć deficyt z 7,7 proc. PKB w tym roku do 6 proc. w 2011 r., 4,6 proc. w 2012 r. i 3 proc. w r. 2013. Nie obejdzie się bez zwolnień w budżetówce.

Rząd ma nadzieję, że choć w części finanse publiczne będzie można uzdrowić dzięki szybszemu wzrostowi gospodarczemu i większym przychodom podatkowym. Mimo zastrzeżeń wielu ekspertów zakłada, że w przyszłym roku wzrost gospodarczy przyspieszy do 2 proc.

To jednak cięcia w wydatkach mają być podstawą reformy finansów. Szczególnie ucierpią urzędnicy, do których zalicza się we Francji nie tylko pracowników administracji, lecz także nauczycieli, policjantów i sędziów. Tak jak w tym roku ich pensje będą zamrożone. Rząd chce także zastąpić tylko co drugi etat pozostawiony przez osoby odchodzące na emeryturę. Dzięki temu tylko w 2011 r. liczba nauczycieli we Francji zmniejszy się o 16 tys.

Rząd wprowadzi też zmiany systemu podatkowego. Znikną aż 22 różnego rodzaju ulgi. Nie będzie dopłat do kredytów mieszkaniowych dla osób gorzej uposażonych, wspólnego rozliczenia małżonków czy preferencyjnej stawki VAT dla usług telefonicznych. Łącznie dzięki temu już w przyszłym roku uda się ograniczyć dziurę w budżecie o 9,4 mld euro.

W kampanii przed poprzednimi wyborami prezydenckimi Nicolas Sarkozy obiecywał obniżenie o 4 punkty procentowe udziału sektora publicznego w PKB. Teraz dzieje się jednak coś odwrotnego. O ile w tym roku pobory fiskalne wyniosą 41,9 proc. PKB, o tyle w roku przyszłym już 42,9 proc. a w 2014 roku 43,9 proc.

Tak gwałtowna podwyżka podatków i redukcja części przywilejów socjalnych nie wróży dobrze szansom Nicolasa Sarkozyego na reelekcję. Poparcie dla prezydenta już jest bardzo słabe: jego działania aprobuje tylko 32 proc. Francuzów.

@RY1@i02/2010/191/i02.2010.191.000.009a.001.jpg@RY2@

Fot. AFP

Sarkozyego popiera tylko 32 proc. Francuzów

Jędrzej Bielecki

jedrzej.bielecki@infor.pl

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.