W Rostowie "Rosjanie nie chleją!"
W antyalkoholowej krucjacie z pomocą rosyjskim władzom przychodzi radykalna młodzież. Podczas gdy rząd stara się ograniczyć konsumpcję alkoholu poprzez nakazy i zakazy, zdaniem części młodych Rosjan wystarczy każdemu, kto trzyma w ręku choćby puszkę piwa, "spuścić łomot". O ich prohibicyjnych zapędach stało się głośno po niedawnej bijatyce w Rostowie nad Donem, gdzie 20 nastolatków z okrzykiem "Rosjanie nie chleją!" zaatakowało grupę pijących piwo przed hipermarketem. Do podobnych incydentów doszło także w Kirowie na zachodzie kraju. Walka z alkoholizmem, który zabija pół miliona Rosjan rocznie, to nowy fetysz radykalnej młodzieży. Nacjonalistyczne hasła na ogrodzeniach ustępują miejsca nowym: "Pal! Pij! Rodź maszkary!" albo "Rosjanie nie piją!".
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.