Pentagon obcina budżet na wojsko
Armia będzie musiała zacisnąć pasa. Sekretarz obrony Robert Gates przedstawił plany najgłębszej od dekady reformy Pentagonu. Pozwoli ona zaoszczędzić w pięć lat 100 miliardów dolarów.
- Obowiązująca kultura nieograniczonego wydawania pieniędzy musi być zastąpiona wstrzemięźliwością - mówił Gates w poniedziałek w Pentagonie. Uprzedzając krytykę, zastrzegł, że celem zmian nie jest zmniejszenie funduszy, tylko efektywniejsze ich wykorzystanie.
Od czasu zamachów z 11 września 2001 r. amerykańskie wydatki wojskowe wzrosły dwukrotnie. W tegorocznym budżecie na siły zbrojne przeznaczono ponad 700 mld dolarów, co stanowi ponad 40 proc. światowych wydatków na zbrojenia. Tymczasem USA zmagają się z największym w historii zadłużeniem - dług publiczny wynosi obecnie 13,3 biliona dolarów. - Trudna rzeczywistość gospodarcza wymaga liczenia się z każdym dolarem - przyznał szef Pentagonu.
Zarekomendował zamknięcie co dziesiątego dowództwa lub bazy, zmniejszenie liczby generałów i najwyższych rangą cywilnych pracowników Pentagonu, a także osób świadczących zlecenia na rzecz wojska. Niemal przesądzony jest los Dowództwa Połączonych Sił w Norfolk w Wirginii, które odpowiada za koordynację działań różnych rodzajów wojsk. Służy w nim 2800 wojskowych i cywilów, a na jego rzecz usługi świadczy ok. 3000 pracowników kontraktowych. Utrzymanie tej bazy kosztuje 250 milionów dolarów rocznie.
Gates chce w ciągu dwóch lat zmniejszyć liczbę generałów i admirałów o co najmniej 50 - od września 2001 r. przybyło ich ponad stu, obecnie USA mają 40 czterogwiazdkowych generałów. Zbadane zostanie, czy w Europie każdy rodzaj wojska musi być dowodzony przez najwyższego stopniem generała. W Departamencie Obrony pracę straci ok. 150 wysokich rangą urzędników cywilnych. Wydatki na pracowników kontraktowych mają przez najbliższe trzy lata spadać o 10 proc. rocznie. Oznacza to utratę pracy przez tysiące ludzi, bo prywatne firmy przejęły dużą część zadań armii - od logistyczno-zaopatrzeniowych po wojskowe.
Gates przekonuje, że cięcia nie dotkną żołnierzy walczących w Iraku i Afganistanie, a dzięki oszczędnościom uda się wygospodarować pieniądze na modernizację sprzętu - Te reformy spowodują, że nasz kraj będzie bezpieczniejszy i bardziej odpowiedzialny finansowo - oświadczył wczoraj amerykański prezydent.
Bartłomiej Niedziński
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu