Rosyjskie specsłużby zyskały kolejne uprawnienia
Mimo protestów środowisk niezależnych prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew podpisał nową ustawę o Federalnej Służbie Bezpieczeństwa.
Regulacje, które zaproponowała sama FSB, umożliwiają m.in. przedstawianie formalnych ostrzeżeń ludziom, którzy "stwarzają warunki do popełnienia przestępstwa". Czyli nawet ktoś, kto dopiero zamierza wziąć udział w opozycyjnej manifestacji, znajdzie się na celowniku FSB. Prawo nie przewiduje co prawda kar za zignorowanie ostrzeżenia, jednak wprowadza grzywnę 1 tys. rubli (100 zł) za niewykonanie polecenia funkcjonariusza FSB.
Władzom oficjalnie chodzi o walkę z ekstremizmem. Projekt ustawy został wniesiony tuż po zamachach na moskiewskiego metro. - Pod te zapisy można podpiąć niemal wszystko. Nawet krytyka lokalnych władz bywa traktowana jako rozbudzanie nienawiści wobec grupy społecznej pracowników administracji - mówi nam Galina Arapowa, szefowa Centrum Obrony Praw Mediów w Woroneżu.
mwp
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu