Rozpoczęła się batalia o kary za noszenie burki
Francuskie Zgromadzenie Narodowe rozpoczęło wczoraj debatę nad całkowitym zakazem noszenia burek w miejscach publicznych.
Projekt forsowany przez prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego raczej nie napotka większego oporu ze strony deputowanych. Sprzeciwiająca się inicjatywie jeszcze parę miesięcy temu Partia Socjalistyczna złagodziła swoją krytykę i zapowiada, że wstrzyma się od głosu. Projekt autorstwa minister sprawiedliwości Michelle Alliot-Marie uznaje za nielegalne noszenie na ulicy czy w innym miejscu publicznym odzieży zasłaniającej twarz. Naruszenie tego zakazu spowoduje karę w wysokości 150 euro. Według projektu rok więzienia i kara 30 tys. euro grozi każdemu, kto zmusza kobietę do zakrywania twarzy. Zwolennicy zakazu argumentują, iż noszenie burek łamie leżącą u podstaw republiki zasadę laickości państwa. Z kolei przeciwnicy podkreślają, że zakaz nie tylko łamie prawo wyboru kobiet wyznania muzułmańskiego i jako taki jest niekonstytucyjny, ale też przyczyni się do dalszej ich alienacji w społeczeństwie.
mk
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu